Go to full page →

Rozdział 41 — Miłość świata S3 477

Pokusa z jaką szatan zaatakował naszego Zbawiciela przez wyniesienie go na wysoką górę jest jedną z najpotężniejszych pokus z jaką ludzkość musi się zetknąć. Szatan ofiarował Chrystusowi królestwa świata w całym ich splendorze pod warunkiem że Chrystus pokłoni mu się uznając go wyższym od siebie. Zbawiciel odczuł siłę pokusy lecz dla naszego dobra oparł się jej i zwyciężył. Chrystus nie byłby poddany próbie na tym polu gdyby człowieka nie spotykały tego rodzaju pokusy. Odpór, jaki Jezus dał napastnikowi, jest wzorem dla naszego postępowania gdy szatan osobiście przychodzi do nas by sprowadzić nas z drogi uczciwości. S3 477.2

Żaden człowiek nie może być naśladowcą Chrystusa gdy swoje uczucia wiąże równocześnie ze sprawami tego świata. Jan pisze w swoim pierwszym liście: “Nie miłujcie świata, ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeźli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca”. 1 Jana 2,15. Nasz Zbawiciel, spotykając się z najpotężniejszą pokusą szatana, dobrze znał niebezpieczeństwo kryjące się w pokusie miłości do świata. S3 477.3

Chrystus poddając się tej próbie utożsamił siebie z ludzkością i zwyciężył dla dobra człowieka. On swoimi ostrzeżeniami osłonił nas tam gdzie szatanowi najskuteczniej udaje się zwodzić człowieka pokusami. Wiedział że szatan odniesie zwycięstwo nad człowiekiem o ile nie będzie się on wystrzegał pożądliwości zwłaszcza wynikającej z apetytu, umiłowania ziemskich dóbr i zaszczytów. Chrystus mówi: “Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną, ale gromadźcie sobie skarby w niebie gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój tam będzie i serce twoje. Nikt nie może dwom panom służyć gdyż albo jednego nienawidzić będzie a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie”. Mateusza 6,19-21.24. S3 477.4

Tutaj Chrystus przywiódł nas przed oblicze dwóch panów: Boga i pana tego świata. Wyraźnie przedstawił nam fakt że po prostu nie jest rzeczą możliwą służyć im obu. Jeżeli przewagę weźmie miłość świata i jego sprawy, nie będziemy cenić rzeczy, które przede wszystkim zasługują na uwagę. Miłość świata wykluczy miłość Boga i najwyższe nasze pragnienia podporządkują się wymaganiom świata. W ten sposób Bóg nie będzie mógł zająć w naszych uczuciach i pragnieniach najwyższego należnego mu miejsca gdyż zajmą je sprawy tego świata. S3 478.1

Nasze czyny wyraźnie wykażą do jakiego stopnia wzrosło nasze przywiązanie do ziemskich skarbów. Najwięcej troski, obaw i pracy poświęca się ziemskim interesom podczas gdy zagadnienia wieczne pozostają na drugim planie. W tym szatan domaga się od człowieka tego samego hołdu, którego daremnie domagał się od Chrystusa. Samolubna miłość świata niszczy wiarę rzekomych naśladowców Chrystusa i osłabia ich moralną siłę. Im bardziej miłują swe ziemskie bogactwa, tym bardziej oddalają się od Boga, tym mniej uczestniczą w jego boskiej naturze, która pozwala im uzmysłowić sobie złe wpływy świata i niebezpieczeństwa na jakie są narażeni. S3 478.2

Przez swoje pokusy szatan chce uatrakcyjnić świat. Do zdobywania uczuć rzekomo chrześcijańskiego świata, używa miłości do bogactw i ziemskich zaszczytów jako przyciągającej mocy. Wielka rzesza rzekomych chrześcijan poniesie wszelką ofiarę byle by tylko zdobyć bogactwo, a im lepiej im się powodzi, tym bardziej słabną w miłości do prawdy i tym mniej interesują się jej rozwojem, gubią miłość do Boga i zachowują się jak obłąkani ludzie. Im więcej zgromadzą bogactw, tym bardziej czują się biednymi gdyż pragną jeszcze więcej i tym mniej przeznaczają na dzieło Boże. S3 478.3

Postępowanie tych posiadających obłąkańczą miłość do bogactw ludzi ukazuje że nie jest możliwe służenie dwóm panom: Bogu i mamonie. Ich bożkiem jest pieniądz. Oddają hołd jego potędze i w istocie rzeczy służą światu. Ich honor, którym jest prawo pierworództwa, poświęcają ziemskiemu zyskowi. Ta władcza siła rządzi ich umysłem i dlatego zaczynają przestępować zakon Boży służąc jedynie własnym interesom i pomnażaniu ziemskich skarbów. S3 479.1

Wielu może wyznawać chrześcijańską religię lecz nie miłuje i nie przyjmuje litery czy zasad nauki Chrystusa. Najlepsze swe siły oddają świeckim zajęciom oraz kłanianiu się mamonie. Alarmujące jest to że tak wielu dało się omamić szatanowi i że ich wyobraźnia została omamiona świetnie rysującymi się widokami ziemskiego zysku. Zostali zaślepieni perspektywą doskonałego szczęścia łudząc się że uda im się osiągnąć sławę i ziemskie bogactwa. Szatan kusi ponętną łapówką: “Wszystko to ci dam”, całą moc, bogactwo, którym będziesz mógł zdziałać wiele dobrego. Ale gdy osiągnęli cel, dla którego tyle się natrudzili, nie pozostają już w łączności z pełnym ofiarności Zbawicielem, który mógłby ich uczynić uczestnikami boskiej natury. Trzymając się ziemskich skarbów gardzą samowyrzeczeniem i samopoświęceniem, którego wymagali od Chrystusa. Niczego nie chcą oddać ze swoich ziemskich skarbów, którym oddali serce. Zamienili pana. Na miejsce Chrystusa postawili mamonę. Mamona jest ich bogiem i jej służą. S3 479.2

Przez miłość do bogactw szatan zapewnił sobie uwielbienie tych oszukanych dusz. Zmiana ta dokonała się prawie niepostrzeżenie bowiem szatańska moc jest tak zwodnicza i podstępna iż owi ludzie dostosowali się do świata nie zauważywszy nawet że odłączyli się od Chrystusa. Nie są już Jego sługami, zatrzymali tylko Jego imię. S3 479.3

Szatan obchodzi się z ludźmi ostrożniej niż niegdyś z Chrystusem kuszonym na pustyni ponieważ przypomina sobie fakt iż doznał tam porażki. Jest pokonanym wrogiem. Nie przychodzi do człowieka wprost i nie domaga się jawnie nabożnych uwielbień. On po prostu chce tylko tego aby ludzie skierowali swe uczucia ku “dobrym” rzeczom tego świata. Jeżeli uda mu się opanować umysł i uczucia, atrakcje nieba zostają usunięte w cień. Wszystko czego żąda on od człowieka, to poddania się zwodniczej sile jego pokus, umiłowaniu świata, dostojeństw, stanowisk, pieniędzy, w ogóle ziemskich skarbów. Gdy to osiąga, osiąga to co miał zamiar osiągnąć kusząc Chrystusa. S3 480.1

Przykład Chrystusa pokazuje nam że naszą jedyną nadzieją na zwycięstwo jest ustawiczne odpieranie ataków szatana. Ten, który pokonał przeciwnika dusz w walce z pokusami, zna diabelską moc władającą rodzajem ludzkim, pokonał szatana dla naszego dobra. Jako zwycięzca pozwala nam korzystać z osiągnięć swego zwycięstwa, abyśmy opierając się pokusom szatana, mogli połączyć naszą słabość z Jego siłą, naszą niegodność z Jego zasługami. W walce z pokusą, wsparci Jego pokrzepiającą mocą, jesteśmy w stanie oprzeć się nawet najbardziej okrutnym napaściom zwyciężając tak jak On zwyciężał. S3 480.2

Dzięki niewyobrażalnym wprost cierpieniom, Zbawiciel dał nam możność uzyskania zbawienia, które jest obecnie w zasięgu ręki. Na tym świecie nie był On ani uznawany, ani uczczony ale przez własne poniżenie i upokorzenie mógł podnieść człowieka do przyjęcia niebiańskich zaszczytów i nieśmiertelnej radości w Jego królestwie. Czy upadły człowiek może szemrać dlatego że niebo można jedynie osiągnąć walką z “ja”, pokorą i znojem? S3 480.3

Wiele dumnych serc pyta: Dlaczego, zanim będę miał pewność przyjęcia mnie przez Boga i uzyskania nieprzemijającego dziedzictwa, muszę się najpierw ukorzyć i skruszyć? Dlaczego droga do nieba nie jest lżejsza, przyjemniejsza i bardziej pociągająca? Wszystkich wątpiących i narzekających odsyłamy do naszego wielkiego Wzoru, do Jego cierpień z powodu obciążeń ludzkimi winami, do cierpień z powodu okropnego głodu. Był bez grzechu, więcej jeszcze, był Księciem niebios, który dla dobra człowieka przyjął na siebie grzechy ludzkiego rodu. “Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni”. Izajasza 53,5. S3 480.4

Chrystus, aby umożliwić człowiekowi uzyskanie nieba, poświęcił dla niego wszystko. Teraz upadły człowiek powinien okazać, co on ze swej strony gotów jest poświęcić dla Chrystusa by zdobyć nieśmiertelną chwałę. Ten, kto właściwie pojmuje sens wielkości zbawienia i jego cenę, nigdy nie będzie narzekać ani szemrać że musi siać z płaczem, że w doczesnym życiu udziałem chrześcijanina jest walka i wyrzeczenia. Warunki zbawienia człowieka zostały ustanowione przez Boga. Samoponiżenie i niesienie krzyża to warunki, które spełniwszy, znajdzie pocieszenie i pokój żałujący grzesznik. Fakt iż Jezus przyjął upokorzenie i złożył samego siebie na ofiarę jakiej nigdy nie będzie się żądało od żadnego człowieka, powinien uciszyć wszelkie szemranie i sarkanie. Tego kto szczerze żałuje że naruszył zakon Boży i wierzy w Chrystusa jako Odkupiciela i Orędownika grzeszników, ogarnie najsłodsza radość. S3 481.1

Ludzie ciężko pracują aby zabezpieczyć sobie doczesne skarby. Znoszą trudy, kłopoty i wyrzeczenia aby zdobyć choć trochę ziemskich skarbów. Dlaczego więc grzesznik w mniejszym stopniu nie miałby znosić cierpień, znojów i ofiarować znacznie mniej dla zabezpieczenia sobie niezniszczalnego skarbu niebiańskiego życia, które upływać będzie razem z życiem Boga i korony nieśmiertelnej chwały, która nigdy nie przeminie? Bezmierne skarby niebios, dziedzictwo przewyższające wszelkie wartości, doniosłość przebywania w wiecznej chwale, muszą być przez nas zdobyte za wielką cenę. Nie narzekajcie na wyrzeczenia jakie znosicie gdyż Pan życia i chwały już dawno jeszcze przed nami to znosił. Nie unikajmy cierpień i niedostatku ponieważ Majestat niebios cierpiał niedostatek dla dobra grzeszników. Kiedy wyzbywamy się wygód i przyjemności, nie powinna w nas powstać żadna mimowolna myśl o szemraniu ponieważ Zbawiciel świata poniósł to wszystko dla naszego dobra. Jeżeli kiedykolwiek będziemy w stanie zliczyć wszystkie nasze wyrzeczenia, straty i poświęcenia, to pod każdym względem kosztuje nas to znacznie mniej niż Księcia Żywota. Każda ofiara jaką składamy okaże się bez wartości jeśli porównamy ją z ofiarą jaką złożył za nas Chrystus! S3 481.2

*****